... i tak na dobrą noc pokażę bukiet, jaki przed chwilą skończyłam... składa się z 15tu róż i zrobienie go zajęło mi około 2,5 godz:)
moje Drogie na pytania " jak zrobić takie róze?" odpowiadam: youtube i metoda prób i błędów :) pierwsze, drugie może nawet trzecie i czwarte nie będą przypominały róż ani żadnego innego znanego Wam kwiatu ale kolejne na pewno będą piękniejsze:)
pozdrawiam i życzę udanego tygodnia :)
mar
niedziela, 20 października 2013
sobota, 19 października 2013
jesień, kwiaty i inni;)
witajcie!
dzisiaj w temacie jesieni :) tak bardzo chcialam nauczyc sie robic kwiaty z lisci i po wieeeeeelu probach udalo mi sie osiagnac oczekiwany efekt :)
jutro biegne do parku pozbierac reszte lisci jaka zostala i zrobie bukiet na rocznice slubu moich rodzicow...
poniedziałek, 14 października 2013
Filcowe etui;)
witajcie:))
dzisiaj na szybko, bo praca tylko na tyle pozwala:)
pokażę etui do małego laptopa, jakie zrobiłam dla mojej Przyjaciółki:) kolor sama wybrała a reszta to moja fantazja: kształt i kwiatek u dołu:)
i to tyle:)
najbardziej ucieszyło mnie to, że mój Łucznik dał rade z tak grubym filcem:) stary a ciągle może;))))
trzymajcie się!
:)
dzisiaj na szybko, bo praca tylko na tyle pozwala:)
pokażę etui do małego laptopa, jakie zrobiłam dla mojej Przyjaciółki:) kolor sama wybrała a reszta to moja fantazja: kształt i kwiatek u dołu:)
i to tyle:)
najbardziej ucieszyło mnie to, że mój Łucznik dał rade z tak grubym filcem:) stary a ciągle może;))))
trzymajcie się!
:)
wtorek, 1 października 2013
makrama - szeroko rozumiana;)
Witajcie,
dawno mnie nie było... co chwile coś zajmowało mój czas, w międzyczasie powstało kilka prac ale dzisiaj napisze krótko o kursie, w którym miałam okazje uczestniczyć jako uczeń:)
mianowicie kurs dotyczył techniki makramy.
oto twór jaki udało mi się stworzyć w trakcie kursu...
tak to trochę dziwnie wygląda, ale chodziło o to aby pokazać i nauczyć się jak najwięcej:)
a to makra, którą zrobiłam kilka lat temu na zamówienie:
ten szerszy był dla mężczyzny a ten węższy dla młodej dziewczyny:)
a to próbna bransoletka robiona również techniką makramy jakiś czas temu:
kolory są dziwne ale to tylko próba:)
dziś to tyle,
do następnego,
pa
p.s. zapraszam na Facebooka:)
dawno mnie nie było... co chwile coś zajmowało mój czas, w międzyczasie powstało kilka prac ale dzisiaj napisze krótko o kursie, w którym miałam okazje uczestniczyć jako uczeń:)
mianowicie kurs dotyczył techniki makramy.
oto twór jaki udało mi się stworzyć w trakcie kursu...
tak to trochę dziwnie wygląda, ale chodziło o to aby pokazać i nauczyć się jak najwięcej:)
a to makra, którą zrobiłam kilka lat temu na zamówienie:
ten szerszy był dla mężczyzny a ten węższy dla młodej dziewczyny:)
a to próbna bransoletka robiona również techniką makramy jakiś czas temu:
kolory są dziwne ale to tylko próba:)
dziś to tyle,
do następnego,
pa
p.s. zapraszam na Facebooka:)
sobota, 27 lipca 2013
imieninowy fartuszek;)
tak tylko na chwile...
wszystkim Aniom wszystkiego najlepszego :)
mojej Ani (Mamie) uszyłam na imieniny fartuch i "łapki" kuchenne - częściowo na imieniny a cześciowo za znalezienie ząbka u mojego Dziecka, bo podobno należy kupić kobiecie, która znajdzie pierwszy ząb fartuch lub suknie:)
wszystkim Aniom wszystkiego najlepszego :)
mojej Ani (Mamie) uszyłam na imieniny fartuch i "łapki" kuchenne - częściowo na imieniny a cześciowo za znalezienie ząbka u mojego Dziecka, bo podobno należy kupić kobiecie, która znajdzie pierwszy ząb fartuch lub suknie:)
no to tyle:)
mar
poniedziałek, 22 lipca 2013
inspirujący bałagan :) patchworkopodobne :)
witajcie:)
jak Wam mijają wakacje? :) ja sprzątam... ale z marnym skutkiem:P ostatnio stwierdziłam, że najbardziej inspiruje mnie... UWAGA!! Bałagan :)))))) od tygodnia (tygodni) sprzątam w szafie i co za tym idzie w większości moich robótkowych gajgów :P i tak jeśli coś znajdę to witam to okrzykiem: "a tak tego szukałam":) stwierdziłam, że spróbuję uszyć pierwszy w życiu patchwork:)
oto pierwsza próba:
mała narzuta - chwilowo nie ma żadnego wymyślonego zapotrzebowania, więc po prostu jest:)
po tej próbie stwierdziłam, że zrobię coś dla mojego Syna i uszyłam narzutę w wielkości ręcznika kąpielowego i poszewkę na poduszkę.
mój największy błąd jaki popełniłam to to, że podszyłam go materiałem na płaszcze i kurtki, czyli wstępujący się w praniu :( co z resztą widać już na tych zdjęciach, że "łatki" są pomarszczone :( ale dzisiaj zamówiłam typową patchworkową ociepline i może jakoś uda mi się to jakoś uratować...
od spodu jest niebieski polar, ponieważ czasami wykorzystywany jest jako kocyk.
to na tyle:)
ładnej pogody życzę:)
mar
jak Wam mijają wakacje? :) ja sprzątam... ale z marnym skutkiem:P ostatnio stwierdziłam, że najbardziej inspiruje mnie... UWAGA!! Bałagan :)))))) od tygodnia (tygodni) sprzątam w szafie i co za tym idzie w większości moich robótkowych gajgów :P i tak jeśli coś znajdę to witam to okrzykiem: "a tak tego szukałam":) stwierdziłam, że spróbuję uszyć pierwszy w życiu patchwork:)
oto pierwsza próba:
mała narzuta - chwilowo nie ma żadnego wymyślonego zapotrzebowania, więc po prostu jest:)
po tej próbie stwierdziłam, że zrobię coś dla mojego Syna i uszyłam narzutę w wielkości ręcznika kąpielowego i poszewkę na poduszkę.
mój największy błąd jaki popełniłam to to, że podszyłam go materiałem na płaszcze i kurtki, czyli wstępujący się w praniu :( co z resztą widać już na tych zdjęciach, że "łatki" są pomarszczone :( ale dzisiaj zamówiłam typową patchworkową ociepline i może jakoś uda mi się to jakoś uratować...
od spodu jest niebieski polar, ponieważ czasami wykorzystywany jest jako kocyk.
to na tyle:)
ładnej pogody życzę:)
mar
wtorek, 16 lipca 2013
szydełkowo... pomarańczowo...
trochę zaniedbałam mojego bloga.... chociaż do Waszych zaglądam regularnie:) stwierdzam, że bardziej jestem uzależniona od bloggera niż od facebooka, bo teraz po włączeniu komputera, czy telefonu - najpierw sprawdzam blogi a później fb:)))
ostatnio zrobiłam co nieco:) ale będę stopniować napięcie i nie wrzucę wszystkiego naraz bo post byłby zabałaganiony;)
dzisiaj szydełko:) cuda spod ręki mojej Mamy:)
podkładki pod kubki w kształcie kwiatka:)
tak prezentuje się cała 6:) mam obiecane takie zielone (pod kolor ścian w pokoju;)) tak więc MAMO CZEKAM;))))))
na koniec jeszcze motylek, który zdobi firanę:
i takiego zielonego również mi obiecano;)
zarówno podkładki jak i motylek są zrobione ze stosunkowo grubych bawełnianych nici ale żeby podkładka spełniała swoje zadnie musi być "gruba".
jeśli doczekam się na swoje również je Wam przedstawię;)
na dziś to tyle:)
mar
ostatnio zrobiłam co nieco:) ale będę stopniować napięcie i nie wrzucę wszystkiego naraz bo post byłby zabałaganiony;)
dzisiaj szydełko:) cuda spod ręki mojej Mamy:)
podkładki pod kubki w kształcie kwiatka:)
tak prezentuje się cała 6:) mam obiecane takie zielone (pod kolor ścian w pokoju;)) tak więc MAMO CZEKAM;))))))
na koniec jeszcze motylek, który zdobi firanę:
zarówno podkładki jak i motylek są zrobione ze stosunkowo grubych bawełnianych nici ale żeby podkładka spełniała swoje zadnie musi być "gruba".
jeśli doczekam się na swoje również je Wam przedstawię;)
na dziś to tyle:)
mar
niedziela, 23 czerwca 2013
kocie kolczyki:)
Witajcie :)
wracam na chwilę, bo niestety nie mam ostatnio na nic czasu... niestety "coś" innego absorbuje mój czas...
pokaże Wam dzisiaj jedne z wielu kolczyków, które poczyniłam już jakiś czas temu, to są małe wkrętki drewniane z ozdobami ręcznie namalowanymi przeze mnie :) trochę krzywo, ale dopiero zaczynam :)
wracam na chwilę, bo niestety nie mam ostatnio na nic czasu... niestety "coś" innego absorbuje mój czas...
pokaże Wam dzisiaj jedne z wielu kolczyków, które poczyniłam już jakiś czas temu, to są małe wkrętki drewniane z ozdobami ręcznie namalowanymi przeze mnie :) trochę krzywo, ale dopiero zaczynam :)
Dzisiaj tylko te w kocim klimacie:)
trzymajcie się ciepło:)
mar
niedziela, 2 czerwca 2013
wiklinowe serduszko;)
Ostatnio chciałam zrobić wianek z wikliny papierowej, ale przesadziłam trochę ze średnicą koła i zabrakło mi rurek:) więc na razie leży na boku i czeka na dokończenie.
z potrzeby chwili, musiałam zrobić koszyczek (ten zielony poniżej) i z kilku białych rurek, które zostały zrobiłam serduszko-ozdobę do lampy w pokoju;)
I stało się:) serduszko zawisło przy lampie, chcę zrobić jeszcze zielone i powiesić je nieco niżej... Moja Mama złożyła już zamówienie na takie samo, więc jest co robić;)
nie zajęło mi wiele czasu:) dłużej szukałam kombinerek do ucięcia drutu niż robiłam to serduszko;) jak już dokończę wianek (a mam nadzieje, że to nastąpi) pokaże Wam również:)
mar
z potrzeby chwili, musiałam zrobić koszyczek (ten zielony poniżej) i z kilku białych rurek, które zostały zrobiłam serduszko-ozdobę do lampy w pokoju;)
I stało się:) serduszko zawisło przy lampie, chcę zrobić jeszcze zielone i powiesić je nieco niżej... Moja Mama złożyła już zamówienie na takie samo, więc jest co robić;)
nie zajęło mi wiele czasu:) dłużej szukałam kombinerek do ucięcia drutu niż robiłam to serduszko;) jak już dokończę wianek (a mam nadzieje, że to nastąpi) pokaże Wam również:)
mar
piątek, 31 maja 2013
wiklina papierowa po raz drugi:)
:)
po raz drugi spróbowałam swoich sił przy papierowej wiklinie:) ale poszłam trochę na łatwiznę i w koszyczku wyplotłam tylko boki a spód zrobiłam z kartonu:)
Koszyczek był przeznaczony do słodyczy na dzień dziecka dla mojej Siostry:P nie jest już dzieckiem, ale po prostu chciałam zrobić jej niespodziankę;)
tak wyglądał po skończonej pracy...
po raz drugi spróbowałam swoich sił przy papierowej wiklinie:) ale poszłam trochę na łatwiznę i w koszyczku wyplotłam tylko boki a spód zrobiłam z kartonu:)
Koszyczek był przeznaczony do słodyczy na dzień dziecka dla mojej Siostry:P nie jest już dzieckiem, ale po prostu chciałam zrobić jej niespodziankę;)
tak wyglądał po skończonej pracy...
A tak wyglądał po pomalowaniu;)
wiem, że jeszcze daleko mi do perfekcji ale z tego koszyczka jestem już bardziej zadowolona niż z tego pierwszego, chociaż przydał się do klamerek :P
trzymajcie się "Robótkarze" :)
mar
Subskrybuj:
Posty (Atom)














