niedziela, 23 czerwca 2013

kocie kolczyki:)

Witajcie :)

wracam na chwilę, bo niestety nie mam ostatnio na nic czasu... niestety "coś" innego absorbuje mój czas...

pokaże Wam dzisiaj jedne z wielu kolczyków, które poczyniłam już jakiś czas temu, to są małe wkrętki drewniane z ozdobami ręcznie namalowanymi przeze mnie :) trochę krzywo, ale dopiero zaczynam :)


Dzisiaj tylko te w kocim klimacie:)

trzymajcie się ciepło:)

mar

niedziela, 2 czerwca 2013

wiklinowe serduszko;)

Ostatnio chciałam zrobić wianek z wikliny papierowej, ale przesadziłam trochę ze średnicą koła i zabrakło mi rurek:) więc na razie leży na boku i czeka na dokończenie.
z potrzeby chwili, musiałam zrobić koszyczek (ten zielony poniżej) i z kilku białych rurek, które zostały zrobiłam serduszko-ozdobę do lampy w pokoju;)
I stało się:) serduszko zawisło przy lampie, chcę zrobić jeszcze zielone i powiesić je nieco niżej... Moja Mama złożyła już zamówienie na takie samo, więc jest co robić;)
nie zajęło mi wiele czasu:) dłużej szukałam kombinerek do ucięcia drutu niż robiłam to serduszko;) jak już dokończę wianek (a mam nadzieje, że to nastąpi) pokaże Wam również:)

mar

piątek, 31 maja 2013

wiklina papierowa po raz drugi:)

:)
po raz drugi spróbowałam swoich sił przy papierowej wiklinie:) ale poszłam trochę na łatwiznę i w koszyczku wyplotłam tylko boki a spód zrobiłam z kartonu:)
Koszyczek był przeznaczony do słodyczy na dzień dziecka dla mojej Siostry:P nie jest już dzieckiem, ale po prostu chciałam zrobić jej niespodziankę;)
tak wyglądał po skończonej pracy...
A tak wyglądał po pomalowaniu;)

wiem, że jeszcze daleko mi do perfekcji ale z tego koszyczka jestem już bardziej zadowolona niż z tego pierwszego, chociaż przydał się do klamerek :P

trzymajcie się "Robótkarze" :)
 mar

wtorek, 21 maja 2013

świeczniki słoikowe:)

witam;)
ostatnio skaczę po różnych blogach i zauważyłam "chwilową modę" na świeczniki;) nie wiem do końca z czego to wynika, ale jak o czymś myślę intensywnie to zawsze coś wymyślę:) i tak się stało i tym razem:)
moje świeczniki powstały ze słoiczków po obiadkach mojego dziecka:) zastanawiałam się do czego mogę je wykorzystać - Mąż podpowiedział, że mogę zrobić słoiczki na przypraw - tak też zrobię, ale mam już więcej słoiczków niż rodzajów przypraw, więc musiałam je jakoś wykorzystać;) 
Pierwsze dwa ozdobiłam za pomocą srebrnego sprayu, gdzieś kiedyś widziałam ten sposób zdobienia, ale nie mogę namierzyć teraz tego "miejsca", oglądałam chyba na komórce, ale obiecuję, że jak tylko znajdę podam link.

Gwint ozdobiłam sznurkiem i motylkiem "guzikiem" ;) ostatnio jestem zakochana w tym sznurku:) przygotowałam kilka bombek z jego udziałem:) ale głupio pokazywać bombki, kiedy za oknem 26 stopni:)
Na ten świecznik nie mam do końca pomysłu, patrze na niego i widzę duży brak ale jeszcze nie wiem jak go wypełnić:) 

Ostatni powstał pod wpływem chwili:) wykorzystałam mój ukochany sznurek i koronkę bawełnianą;)
Zdjęcia nie oddają całego uroku, tym bardziej, że robiłam je przy kiepskim świetle... wiem wiem żaden ze mnie fotograf, ale niemożna umieć wszystkiego:P
a tak prezentują się ze świeczuszkami w środku:)

Miłego wieczoru

mar

czwartek, 16 maja 2013

szkatułka na dzień Mamy - tutorial

z okazji zbliżającego się święta wszystkich mam, przygotowałam mały kurs jak stworzyć szkatułkę z puszki na drobiazgi :)

Potrzebne będą:
- puszka
- materiał, którym będziemy zdobić puszkę
- kartonowe krążki
- igłę z nitką
- klej i taśmę dwustroną
- elementy do zdobienia np. sznur marynarski, koraliki... wszystko co chcecie

Ja wybrałam len ubraniowy i w podobnym kolorze ozdobiony len, który kiedyś był serwetką - stąd te falbaniaste zakończenia.


Najpierw oklejamy puszkę taśmą dwustronną i odcinamy kawałek materiału "tła" tak duży aby zakrył zewnętrzną i wewnętrzną ścianę puszki. Prasujemy i jeden brzeg podwijamy - można przeszyć - ja podklejam klejem.
 Teraz przyklejamy materiał do puszki.
 Należy pamiętać aby materiał przykleić również do dna puszki.
 Przygotowujemy drugi materiał. Można odciąć prosty kawałek i ozdobić go wedle uznania, ja wykorzystałam falbankę, która już była. Zaprasowujemy końcówkę.
 Przyklejamy na materiał "tło". jeden z krążków ozdabiamy materiałem - odcinamy większy kawałek materiału od krążka i zszywamy pod spodem, następnie wklejamy do środka szkatułki, dzięki czemu nie widać wklejonego materiału.
 Teraz czas na wieczko. robimy podobnie jak krążek wyżej. materiał "tło" fastrygujemy do okoła, dzięki czemu tworzą się orginalne "fale",mniejszym krążkiem zakrywamy niedoskonałości i wieczko prawie gotowe :)
Pomagają mi klamerki zanim wyschnie miejsce połączenia. dodatkowo ozdabiam wieczko cienkim sznurkiem marynarskim - przyklejam go klejem bardzo cienko nałożonym. Dół ozdabiam grubym sznurem marynarskim. Spód zasłaniam krążkiem podobnie jak wnętrze szkatułki.
tak wygląda prawie gotowa. Wieczko można zawsze ozdobić: koralikami, kwiatkami na szydełku, z filcu dosłownie wszystkim, więc tę część pozostawiam Waszej kreatywności:) ja jeszcze nie wiem jak swoje ozdobie.

Miłej zabawy :)))

mar

czwartek, 9 maja 2013

wiklina papierowa... nieśmiałe początki ;)

witam,

podjęłam pierwsze nieśmiałe próby tworzenia z wikliną papierową:)
 wiem, na razie straszy:) chociaż jestem początkująca to już widzę błędy ale chciałam spróbować:)
ten "koszyk" został już utwardzony lakierem, pewnie go do czegoś wykorzystam :)
wiem wiem, woła o pomstę do nieba, ale już wkrótce nabiorę wprawy i Was zaskoczę;)

to tyle na dziś moich "popisów" :)

tak na koniec dodam, że taki mały koszyczek pochłoną całą Giełdę Dolnośląską :)

mar

środa, 1 maja 2013

szkatułki... nadal...

wracam do tematu szkatułek:)

te są wieksze i każda już ma swoją nową panią:) w sumie tylko jedno zdjęcie nadaje sie do publikacji, ponieważ pozostałe są bardzo "robocze", robione pośród bałaganu, który towarzyszył ich tworzeniu.
każda inna:)
to było już jakiś czas temu - jedne z pierwszych szkatułek jakie zrobiłam... wielu rzecz jeszcze nie wiedziałam... ale człowiek uczy się na błędach:)

kolejna prezentowana, była przygotowana z myślą o walentynkach :)

poświęciłam jej baaaardzo dużo czasu i wierzcie mi, że to widać:)

teraz mam w planie zrobić szkatułkę niską ale o dużej średnicy:) już wkrótce (mam nadzieję) pokaże Wam efekty.
nie mam tylko pomysłu w jakich barwach je zrobić:)

jutro od rana biorę się za szkło do ciastek, dla mojej Mamy na urodziny, nie mam wiele czasu, bo muszę uwinąć sie w dwa dni:P również pokażę efekty:)
trzymajcie się moi Mili:)

mar

niedziela, 28 kwietnia 2013

decoupage na szkle...

witam,
od dawna nurtowało mnie to jak finezyjnie ozdobić szkło, które straszy przejrzystością w moim domu :) przeszukałam internet wzdłuż i wszerz i znalazłam to co chciałam, potem zakupiłam potrzebne gadżety i do dzieła;)
zaczęłam od kielicha na małą świeczkę lub podgrzewacz - jak kto woli;)
do ozdobienia została jeszcze stopa kielicha - chce to zrobić srebrną folią, ale trochę się jeszcze boję, więc muszę znaleźć obiekt "na próbę" :) to złote "coś" między różami to reliefy (moje pierwsze) krzywe, ale kiedyś trzeba zacząć:)
do kompletu pod kielich przecudnej urody serwetka robiona na szydełku spod ręki mojej Mamy:) przyznacie, że razem prezentują się wspaniale:)

a tutaj lepiej widać serwetkę:) w tym roku ozdabiała również mój "święconkowy" koszyczek, a teraz ozdabia moją ławę przyciągając wzrok odwiedzających.

na warsztat wzięłam jeszcze słoiki do kawy i herbat ale stwierdziłam, że pokażę jak zrobię już wszystkie. Będzie troche nudno i monotonie, bo wszystko ostatnio ozdabiam tym różanym motywem... po prostu uwielbiam róże a ten motyw z różanych ostatnio podoba mi się najbardziej - fascynacja jest pewnie chwilowa ale na razie trwa;)

dzisiaj zrobiłam 3... bombki :) tak bombki na choinkę, ale nie będę na razie odstraszać dobrej pogody ozdobami na Boże Narodzenie, pokażę je jak przyjdzie na to czas;)

pa;)

mar

wtorek, 23 kwietnia 2013

anielska armia :P

witam:)

dzisiaj dalszy ciag aniołkowego tematu:)
Przedstawiam pozostałą armię aniołków "magnesowych" :)
te są serduszkowe;)
było ich więcej, ale farba je zniszczyła:) to znaczy ja je zniszczyłam źle malując:P
ale zostały 3 i należy się z nich cieszyć:)

kolejne mogą nieco zaskoczyć:) za oknem wiosna, można się pokusić o stwierdzenie, że już lato a ja pokazuję aniołki ze śnieżynkami, ale tłumaczę dlaczego, po prostu przygotowuję się do Bożego Narodzenia. Nauczyły mnie tego wszystkie poprzednie lata, kiedy to robiłam wszystko na ostatnią chwilę. Pomysłów miałam całą masę a zawsze ale to zawsze zabrakło mi czasu na realizację! tak więc stwierdziłam, że muszę to zmienić i wziąć się za ozdoby bożonarodzeniowe począwszy od wiosny:) a od początku roku poświęcam się ozdobom wielkanocnym:):)
oto one:
z dużym dodatkiem brokatu, który moja Mama bardzo lubi:P i w Boże Narodzenie nie powinno go brakować - tak myślę;)
na razie to tyle;)

mar

niedziela, 21 kwietnia 2013

szkatułki... głównie;)

witam:)
dzisiaj na początku wspomnę o "plagiacie". Poruszam się trochę po różnych blogach i na niektórych poruszano ostatnio ten temat... Ja sama często inspiruję się innymi tworami, nazywam siebie wtedy "odTwórcą" ale jednak nadal twórcą!! Wszystko, co robię jest moim wytworem!! to tak jak architekt stworzy projekt, a Budowlaniec zbuduje dom - każdy budujący opierający się na tym samym projekcie doda coś od siebie i sprawi, że każdy dom (budynek) będzie miał niepowtarzalny charakter!

Swoją nieudolną jak dotąd przygodę z masą solną zaczęłam przez zupełny przypadek... wpisałam w Google hasło "ozdoby bożonarodzeniowe" i trafiłam na blog Natalii i wtedy się zaczęło... w pierwszym poście przedstawione baranki zrobiłam opierając sie na kursie z wyżej wyminionego bloga!! sama byłam w szoku, że są podobne do baranów:P

to tyle...

Teraz pokaże szkatułki, które robiłam ponad rok temu. Każda z nich znalazła już swojego właściciela, ale "pokazać się" jeszcze mogą;)

pierwsza jest najmniejsza - wykorzystana tutaj została puszka po pasztecie drobiowym:)
nazywałam ją "małą pufą" bo bardzo przypominała ten mebel;)
materiał jest z odrobiną brokatu;) wewnętrzna wyściółka jest z dżinsu albo raczej z materiału do niego podobnego.

ta to moja ulubiona
cała zrobiona jest z lnu:) kwiaty u góry to "drewniane" maki, pomalowane srebrną farbą. Ta szkatułka zrobiona jest z puszki po konserwie, więc jej średnica jest większa od tej prezentowanej wyżej.

tę zrobiłam z całkowitych resztek materiałów. I to właśnie w tym wszystkim lubię najbardziej, że można zrobić Coś z niczego:) dlatego właśnie nigdy nic nie wyrzucam - cierpi na tym każde wolne miejsce w moim domu, ponieważ wszędzie tam upycham kartony z "przydasiami":)
do niektórych wracam nawet po kilku latach i za każdym razem chwalę sama siebie, że dobrze zrobiłam, że tego nie wyrzuciłam:P

kolejna zrobiona jest "na siłę" - to są efekty mojej pracy, kiedy mam czas a nie mam weny, ale moja Mama jest tą szkatułką oczarowana:)
może i ma coś w sobie, ale do mnie "nie mówi":)

ostatnia jest w moich ulubionych barwach;) kocham błękit i biały - głównie w takim połączeniu - to sa kolory fińskiej flagi a ja kocham Finlandię:)
na dzisiaj to tyle:)
do następnego razu!!

mar